Dobra gosposia
Niania
Gosposia, niania, opiekunka – tak nazywaliśmy je w dzieciństwie, choć często była to jedna i ta sama osoba. To ona sprawiała, że się uśmiechaliśmy, wysłuchiwała naszych skarb, lamentów i płaczu, gdy życie nas przytłaczało, a świat wydawał się okrutny. Niania nieraz łatała nam ubrania, reperowała misie, całowała na dobranoc, przemycała słodycze przed snem wtedy, gdy za karę mieliśmy iść spać bez kolacji. Niestety, niania nieraz lepiej kojarzyła się niż matka, osoba dość niedostępna w dzieciństwie, bogini patrząca z wyżyn na maluczkich, zbyt często cierpiąca na napady migreny, by móc znieść radosną paplaninę własnego dziecka. Opiekunka zazwyczaj nie miała własnych dzieci, przelewała więc wszystkie uczucia na pociechy swojego państwa – matce nie wypadało pieścić się z dzieckiem, karmić go ani ubierać, ponieważ tak postępowali tylko najbiedniejsi. Opiekunka zabierała maleństwa na spacery, opowiadała bajki na dobranoc (na koniec dając pocieszającego całusa na dobranoc), czesała włosy w wymyślne fryzury, wprowadzała małe dziecko powoli w świat dorosłych. Była ona zdecydowanie najlepszym, a czasem i jedynym przyjacielem małego dziecka i rozumiała je jak nikt inny. Pewnie dlatego taka opiekunka do ostatnich lat życia cieszyła się szczególnym poważaniem w domu i posiadała specjalną pozycję, odnoszono się do niej zawsze z szacunkiem i mimo późnego wieku pytano ją o rady. Nieraz jedna niania potrafiła wychować wiele pokoleń w tej samej rodzinie. W biedniejszych domach spełniała ona nieraz tę samą funkcję, co gosposia, jednak w bogatych domach funkcja ta pełniona była rozdzielnie. Gosposia zajmowała się domem i inwentarzem, zarządzała służbą i prowadziła cale gospodarstwo. Zarządzała ona sprawami, z którymi państwo zazwyczaj nie potrafiliby sobie poradzić. A przy wielkim domostwie było kogo pilnować – lokajów, stajennych, pokojowe, garderobiane, guwernantki, pracujących w polu i wśród zwierząt, a także dzieci, by nie plątały się pod nogami (przede wszystkim – by nie czyniły sobie nawzajem krzywdy) oraz dorastające pannice i paniczów, by nie odkrywali zbyt szybko świata dorosłych.
Nie zainteresował Cię artykuł? Zobacz inne:
Poprzedni: Angielski w biznesie
Co w artykule?: możemy, nowoczesny, języka
Następny: Windykacja wierzytelności zyskuje na popularności?
Co w artykule?: windykacja, faktoring, windykacja wierzytelności