Stuły

Komże
W ubiegłym tygodniu, w piątek, w poznańskim Muzeum Archidiecezjalnym , została otwarta wystawa prezentująca unikatowe stuły kapłańskie. Jeśli chodzi o stuły kapłańskie, Poznań ma się czym pochwalić! Pochodzące ze stolicy Wielkopolski stuły kapłańskie od wieków słyną z wysokiej jakości, unikalnych, bardzo misternych haftów i bogatego wykończenia. Od wieków stuły kapłańskie Poznań rozsyłał po całej Europie. Trafiały do kościołów francuskich, hiszpańskich, włoskich, niemieckich i portugalskich. Poznańskie stuły trafiły nawet do Watykanu, na ręce papieży i do dziś są używane. Część z nich znalazła się także w watykańskim muzeum. Tak, tak... jeśli chodzi o stuły, ornaty kapłańskie, Poznań naprawdę ma z czego być dumny! Poznańskie stuły od zawsze były wykonywane ręcznie przy użyciu jedwabnych, złotych i srebrnych nici najwyższej jakości sprowadzanych aż z Indii. Pracujący nad nimi doświadczeni rzemieślnicy korzystali z najdroższych tkanin i kamieni szlachetnych. W tym wypadku nie mogło być mowy o stereotypowej, przysłowiowej już wprost poznańskiej oszczędności. Pochodzące ze stolicy Wielkopolski stuły kapłańskie były perfekcyjnie wykończone w każdym detalu. Kolekcja, która została zaprezentowana na wystawie w Muzeum Archidiecezjalnym to unikat na skalę europejską. Tylko w Poznaniu udało się zgromadzić stuły pochodzące z kilku stuleci. Najstarsze przedstawiane na wystawie egzemplarze prawdopodobnie pochodzą z przełomu końca szesnastego wieku i początku siedemnastego stulecia. Powstały na specjalne zamówienie arcybiskupa poznańskiego, który chciał je przesłać w prezencie arcybiskupowi z Krakowa, jednak poznańskie stuły nigdy nie dotarły do grodu pod Wawelem. Historycy do dziś nie wiedzą dlaczego stuły, zamiast do krakowskiego arcybiskupa, trafiły do poznańskiego magazynu przy katedrze, gdzie przeleżały kilkaset lat zanim przypadkowo, odkryli je pracownicy sprząta jacy piwnice przy katedrze. Innym eksponatem, na który warto zwrócić szczególną uwagę podczas oglądania wystawy, pochodzące z osiemnastego wieku stuły i komże, które przyjechały aż z Bawarii. Mimo, że powstały na zamówienie zwykłej wiejskiej parafii, były wykonane z wyjątkową pieczołowitością i precyzją. Wiadomo, porządni poznańscy rzemieślnicy znają się na swojej robocie.

Nie zainteresował Cię artykuł? Zobacz inne:
Poprzedni: Szkolenie kierowców
Co w artykule?: imprezy integracyjne (Warszawa
Następny: Firma - własny biznes
Co w artykule?: własny biznes, własna firma, Franczyza w Polsce